Przepraszam was, że ta długo nie piszę 2 części 6 rozdziału :'(
Ale za to jak już napiszę to będzie mega długi i nawet zastanawiam się czy nie napisać też 3 części,
ale jeżeli będzie jeden długi to pamiętajcie, że jak będzie 500 wyświetleń to będzie jeszcze jeden tylko, że jeszcze dłuższy niż ten co teraz piszę :D
Na razie jest tylko 303 wyświetleń więc proszę was polecajcie tego bloga znajomym i nawet rodzinie plus to jest naprawdę warzne
A tak wogóle jeżeli macie jakieś pytania typu jak założyć własnego bloga, z skąd czerpie pomysły na kolejne rozdziały itd. to piszcie w e-mailu pod adresami :
horanowa45678@gmail.com , marys_o@wp.pl lub marysia.olechowska@spoko.pl
*Z perspektywy Nialla*
- Wiem kto je zabrał to byłem ja!!! - Zaśmiałem się
- Czemu to zrobiłeś???- Spytała Sam
-Choć do samochodu to się sama przekonasz!!
-Okey, ale mam nadzieję, że nie będę tego żałować
-Na pewno nie będziesz
-Mam nadzieję-Powiedziała sobie pod nosem
-Ja to słyszałem!!!
-Okey, ale do kąd mnie zawozisz??
-Do Emmy
-Czemu?
-Żeby pomogła ci wybrać suknię ślubną
-Czemu?
-Bo za dwa tygodnie bierzemy ślub
-I czemu ja nic o tym nie wiem???
-Bo jak wracaliśmy ze studia już po nagraniu to ty zasnęłaś w samochodzie i nie mieliśmy kiedy Ci tego powiedzieć, a przymiarkę sukni masz za godzinę
-A ty gdzie jedziesz?
-Do ,,Nando's", a gdzie indziej?
-No tak po tobie można się tego spodziewać-Zaśmiała się
-Dobra nie gadaj tak bo wylądujemy w szpitalu
-Niall, a ty masz przwojazdy?
-Może... Już sam nie wiem
-Że niby co???Niall!!!-Krzyknęła
-Sam nie stresuj się tak.Ja jak już miałem 15 lat jeździłem samochodem
-A ile razy skończyłeś w szpitalu???
-Ymmm...0, a co???
-Naprawdę???
-Noo!!!
-Okey spoko...
***
*Z perspektywy Emmy*
Czekam już na nią (Sam) 15 minut!!!I nagle usłyszałam pukanie do drzwi
- Puk puk- Zawsze tak mówię gdzy otwieram komuś drzwi xDD
_______________________________________________________________________________
...to był oczywiście Harry.
- Liam Louis oni już przyszli!!! - Harry
Z windy wyłonili się Louis i Liam.
- Na górę marsz!!! - Harry
- Sam i Emma idą za nami może i też je weźmiemy do zespołu. - Louis
- Naprawdę??? - Ja i Emma
- Tak naprawdę!!! - Louis
- Jeeeeeeeeeeeejjjjjjjj!!!!!!!! - Ja i Emma
Wtedy wszyscy weszliśmy do takiej windy. Jechaliśmy aż 22 piętra w górę. Wiem wysoko, ale w porównaniu do takiego wielkiego budynku to 22 piętro było niczym. Tam było aż 40 pięter. Po 10 minutach jazdy w windzie dotarliśmy do studia nagraniowego.
- Emma i Sam wy nieźle tańczycie będziecie choreografkami. Pasuje??? - Harry
- Ymmmmmm niech pomyślę... Tak, tak, tak!!!!!!!!!!!!!!!! - Emma
- Wiecie co ja raczej nie potrafię tańczyć - Ja
- Jeżeli tak to pokarz! - Harry
- Nie odzywaj się tak do mojej przyszłej żony! - Niall
- Bo niby co mi... Coooooooooooo!!!!!!!!! Przyszłej żony- Harry
- Tak a co?- Ja
- Hahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahah ahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahaha.
Bo niby mam wam uwierzyć?- Harry
- Pokazać ci pierścionek pokazać? - Ja. W tym momencie pokazałam mu to
- Łał!!!- Harry
- Okey okey teraz czas na próbę - Louis U Nialla *Z perspektywy Nialla*
Właśnie weszliśmy do domu.... Nie to pomyłka my nie weszliśmy bo... Zgubiłem klucz... Wiem trudno się przyznać, ale to już 6 raz w tym miesiącu
- Niall gdzie masz klucze??? Tylko nie mów, że je znowu zgubiłeś - Powiedziała zaniepokojona Sam
- Yyyyymmmm... No bo wiesz...
- Niall to już 6 raz w tym miesiącu.... Czekaj ja wiem co się szykuje!!! Po prostu chcesz mnie nabrać!!!! - Krzyknęła
- Nobo tak naprawdę to... Zostawiłem je pod wycieraczką-Zaśmiał się Niall i jednocześnie wyjmował klucze z pod wycieraczki... Ale... Ich tam nie było
- Wiem kto je zabrał to....